[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

"Piękne istoty" Kami Garcia, Margaret Stohl Recenzja #62

Hej, witajcie
Kolejny eksperyment, który trafił w moje ręce z powodu opisu, a dokładnie części jego: "(...) dajcie to fanom Czystej Krwi". Jestem fankom tego serialu jak i serii  książek na podstawie której powstał ten serial, więc musiałam to przeczytać.
Książka opowiada historię Ethana, który jest nastolatkiem. Od pewnego czasu śni mu się jeden i ten sam sen, w którym chce uratować pewną dziewczynę. W jego miasteczku pojawia się Lena, która skrywa jakąś tajemnicę.  Jej marzeniem jest wtopić się w tłum mieszkańców. Jednak nie do końca jej się to udaje. Ethana bardzo intryguje Lena, chce poznać jej tajemnice.
Co za tajemnice skrywa Lena? Czy Ethanowi uda się ją odkryć?? Przekonajcie się sami.

Niestety książka mnie zawiodła. Podczas czytania tej książki były momenty, kiedy chciałam ją zostawić. Nie zrobiłam jednak tego ponieważ za chwilę był fragment, który mnie zaintrygował. I tak się to przeplatało do końca książki.
Bardzo przeszkadza mi fakt, że wszystkiego dowiadujemy się z perspektywy Ethana, a nie Leny. Wydaje mi się, że gdyby narratorem byłą Lena książka zyskała by na tym.
Fajnie zapowiadające się zakończenie okazało się klapą. Całą książkę przygotowywano mnie jako czytelnika na to wydarzenie, kończące cały tom. a gdy nadeszło zostało tak opisane jako mało ważny epizod w życiu bohaterów. Bardzo to rozczarowuje.
Co do głównych bohaterów Ethana i Leny. Ethan irytuje mnie swoimi niektórymi odzywkami. Lena mnie ciekawi, chciałabym znać jej myśli. Jest dla mnie zagadką.
Ona jak i cała jej rodzina są zdecydowany plusem tej książki. Podziwiam ją, za jej determinację, ponieważ musi walczyć sama ze sobą i daje sobie z tym radę. 
Książkę czyta się dość szybko, nie umiem znaleźć w niej porównania do "Czystej Krwi". Bardzo trudno było mi ją ocenić i nadal biję się z myślami czy czytać kolejne dwie części.

"Samotność to obejmowanie kogoś, kogo kochasz. Gdy wiesz, że nigdy więcej nie obejmiesz go znowu"
 Trzymajcie się;)
Dane książki:
 Wydawnictwo: Łyński kamień
Seria:Kroniki Obdarzonych
 Rok wydania:2013
 Liczba stron:536
 Moja ocena: 5/10

Komentarze