„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

"Kolory tamtego lata" Richard Paul Evans Recenzja #56

Hej, witajcie

Pierwsza książka tego autora zaciekawiła mnie na tyle, że chciałam przeczytać inne. I tak trafiła w moje ręce książka "Kolory tamtego lata".
Jest to typowa historia miłosna. Historia miłosna opowiedziana przez Eliane świeżo poznanemu pisarzowi. Opowiedziała ona historię swojego życia.

Eliana była żoną mężczyzny, który nie do końca interesował się nią albo ich synem. Pewnego razu spotkała nieznajomego, który stał się dla niej ostoją. Co się działo dalej? Musicie się przekonać sami.
Książkę, pomimo swojej objętości, czytało mi się dość opornie. Nie potrafiłam się w niej odnaleźć, przedstawiona historia nie wciągnęła mnie. A nawet zmęczyła mnie. Niestety podczas całej tej historii nie znalazłam nic na czym mogłabym się oprzeć,co by mnie zaciekawiło. Jednym zadaniem jest to dość przewidywalna wręcz banalna historia.

Niestety nie umiem powiedzieć czy może jestem albo za stara albo za młoda na tą historię. Czytałam inne historię typowo miłosne, które wzbudziły moje zainteresowanie, ale ta książka do nich nie należy.
Spróbuje jeszcze z jedną książką tego autora, ale nie robię sobie dużych nadziei.
 Niestety nie polecam. Jeśli chcecie przeczytać, to na własne ryzyko.
"Wszystko się kiedyś skończy. Nie będzie dla nas żadnego usprawiedliwienia, jeśli zmarnujemy choćby jeden dzień albo nie będziemy dążyć do tego, czego naprawdę pragniemy w życiu. Tylko to oddziela nas od tych kości - czas i ta przemijająca rzecz, życie."
 Trzymajcie się;)
Dane książki: 
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2012
 Liczba stron: 349
Moja ocena:1/10

Komentarze