„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

"Papierowe marzenia" Richard Paul Evans Recenzja# 38

Hej, witajcie

Dziś książka, która była dla mnie eksperymentem, ponieważ jeszcze nie czytałam książek tego autora. Czy mi się udał?

Historią opowiada losy Luka, który mając lat 20 ma wszystko czego można sobie wymarzyć. Wszystko jednak się zmienia, gdy ojciec proponuje mu, wręcz nawet nakazuje, aby ten poszedł na studia.  Tam Luke poznaje ludzi, którzy wprowadzają go w inny świat, zmieniając jego myślenie i zachowanie. Luke za namowa "przyjaciół" zabiera należne mu pieniądze i wyrusza z nimi w podróż. Co z niej wyniknie? Dowiedzcie się sami.


Sam autor już na początku daje do zrozumienie, że jest to adaptacja znanej biblijnej przypowieści o synu marnotrawnym. Co powoduje, że zakończenie ani trochę nie zaskakuje, każdego kto tą przypowieść zna, a każdy może ją przeczytać na początku książki. Lecz to co się dzieje pomiędzy początkiem a zakończeniem daje do myślenia i wzrusza. 

 Z książki płyną piękne morały np. ta o miłości rodzicielskiej lub o radzeniu sobie z przeciwnościami losu.
Niestety w tej powieści, jak dla mnie, bohaterowie nie są realni, ponieważ od początku do końca są albo dobrzy, albo źli. A w dzisiejszych realiach takie osoby nie występują. Od razu widać, kto do jakiej grupy się zalicza. 
Nie bardzo również rozumiem sens okładki,a także tłumaczenie tytułu ( oryginalny tytuł to "Lost December").
Jednak pomimo wszystko polecam przeczytać tą książkę, może nie jest ona na miarę książek Sparksa czy Musso, ale jest warta uwagi.
Mój eksperyment się udał, na pewno sięgnę po kolejną książkę tego autora. 
Reszta jak zwykle :  Link do kanału
"Nie potykają się tylko ci, którzy nie chodzą."

 Trzymajcie się;)
Dane książki:
 Wydawnictwo:Znak Literanova
 Rok wydania: 2012
 Liczba stron:304
 Moja ocena: 6/10

Komentarze