„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

"Zaraz wracam" Anita Scharmach Recenzja #52

Hej, witajcie




Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która trafiła do mnie dzięki Book Tourowi organizowanym przez Monikę z kanapaliteracka (Link do wpisu), za co serdecznie dziękuję.
Książka polskiej autorki z literatury kobiecej polecanej przez faceta, więc musiałam to sprawdzić i powiem szczerze przepadłam w tej historii.

Historia opowiada losy Marty, która wraca do Polski po 10 latach nieobecności. Wraca do rzeczywistości, od których uciekła. 10 lat temu w tragicznych wypadkach straciła córki i ukochanego męża. Nie załamała się po tych wydarzeniach tylko uciekła w pracę do Stanów Zjednoczonych. Po powrocie musi zmierzyć się ze swoim od dawna skrywanym bólem, a także musi nauczyć się żyć na nowo, bez uciekania w pracę. Czy jej się to uda?Czy da szanse nowej miłości? Zapraszam do lektury;)

Pokochałam Martę prawię od początku poznawania jej historii. Rozumiem jej postępowanie, a nawet je podziwiam. Była i jest silną kobieta, która nie załamała się po tak wielkiej stracie. A także dlatego, że pomimo skrywanego bólu wróciła i chciała wszystko ogarnąć. Na łamach tej powieści widać jak Marta dojrzewa z pomocą osób, które chcą jej pomóc. I gdy wydaje się, że wszystko zakończy się happy endem następuje koniec książki, który zapowiada wiele.
Książkę czyta się bardzo szybko, nawet nie wiedziałam kiedy ją skończyłam. Podczas czytania tej historii płakała, cieszyłam się i śmiałam z główną bohaterką.
Nawet podczas czytania tej książki nie przeszkadzały mi wstawki z przeszłości, bo dzięki nimi poznałam co Marta czuła, co było dla niej ważne. Dzięki nim lepiej ją poznałam.
Z niecierpliwością oczekuję kolejnej części, która na pewno przeczytam.
Dziękuję pani Anicie Link do Fb autorki za tą powieść, dzięki niej odzyskuję wiarę w polskich autorów. I jestem wręcz przekonana, że stałam się Pani stałą czytelniczką ;)
A samą książkę polecam z czystego serca, warta uwagi ;)

"Rodząc się, ty zapisujesz każdą kartkę swojego życia. Należy pamiętać, że w tym przypadku nie ma gumki i nic nie można wymazać."
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
 Wydawnictwo:Lucky
 Rok wydania:2017
 Liczba stron:304

Komentarze

  1. Dziękuję za wspaniałą recenzję w dniu tak wyjątkowym. A mianowicie:rok temu debiutowałam z powieścią "Mogę wszystko", a niedalej jak dwa dni temu, miała miejsce premiera 2 części dylogii pt:"Smaki życia". DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za świetną książkę ;)
      Inne też przeczytam ;)

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że książka przypadła Ci do gustu :) To naprawdę bardzo emocjonująca historia.

    OdpowiedzUsuń
  3. I się nie podpisałam�� Anita Scharmach

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz