[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

"Czas Buntu. Moc" Lisa Jane Smith Recenzja #47

Hej, witajcie



                       
Przychodzi ten czas, gdy chce zakończyć historię dawno temu rozpoczętą, nawet jeśli ta historia nie była najwyższych lotów. I tak oto po bardzo długiej przerwie przychodzę z Księgą 2 dawnej historii. 
W Kręgu następuje czas wyboru przywódczyni. Cassie musi zdecydować czy ulegnie szantażowi Faye, czy pozwolić aby ta wyjawiła jej sekret. Przez złą decyzje podjętą przez Cassie, Krąg musi zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami. Jedynym słusznym i skutecznym rozwiązaniem jest zjednoczeniem Kręgu, lecz na przeszkodzie stoi decyzja Faye, która woli tą drugą stronę. 
Co się dzieje dalej? To musicie już przeczytać sami.

W tej książce poznajemy również kim tak naprawdę jest Cassie, co jest wielkim zaskoczenie dla niej i dla czytelnika.
Jest to ciut lepsza część niż poprzednia. Jednak Cassie nadal jest bardzo irytująca przez większą część książki. Dopiero pod koniec widzę jakąś poprawę w jej zachowaniu, co mnie zaskakuje. 
Drugą osobom, która mnie irytuje jest nieskazitelnie dobra Diana, która jest dla mnie człowiekiem bez uczuć. W wielu sytuacjach, które powinny ją zdenerwować albo przynajmniej oburzyć, ona wszystko przyjmuje z nienaturalnym stoickim spokojem. 

Jedyne dwie osoby, które jakoś dają radę to Feya i Adam, ale oni sami tej książki nie pociągną. 
Historia staje się ciekawa dopiero, gdy w miasteczku New Salem 'Mroczne pradawne zło", ale nie było to coś tak dużego, aby wybić ta historię. 
Bardzo zawiodłam się na tej historii, bo po autorce spodziewałam się więcej. 
Jeśli chcecie to przeczytajcie na własne ryzyko. 
Więcej jak zwykle na: Link do kanału
"Kiedy naprawdę potrzebowała słów, w głowie miała pustkę."
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
 Wydawnictwo:Amber
 Seria; Tajemny krąg
 Rok wydania:2011
 Liczba stron:360
 Moja ocena:2/10

Komentarze