[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

„Mroczna Toń” Tricia Rayburn Recenzja #75

Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z ostatnim tom przygód Vanessy.
Jesteśmy rok po wydarzeniach z pierwszego tomu. Vanessa wraz z rodzicami przeprowadza się do domu nad oceanem w miejscowości Winter Harbor. Jednak ta miejscowość, która zawsze była pełna turystów, teraz jest pusta. Takie pustki nie wróżą dobrze lokalnym biznesom. W restauracji „U Betty” te pustki spowodowały również pustki w personelu. Pewna dość tajemnicza dziewczyna przyjmuje się jednak do tej restauracji, lecz Vanessa ma co do niej mieszane uczucia.
Vanessa postanawia również spróbować odzyskać Simona, który nie chce z nią rozmawiać po ostatnich jej kłamstwach. Pojawia się też problem, ponieważ Vanessie już nie wystarcza słona woda. Aby mogła dalej żyć musi zabić.
Co zrobi Vanessa? Czy Simon jej wybaczy? Kim okaże się tajemnicza dziewczyna?

Przekonajcie się sami;)
Niestety mam problem z tą książką. Pomimo fajnej fabuły i ciekawej akcji, ta książka mnie nie porwała. Mam wrażenie, że zostało zatoczone koło i wracamy do czasów z pierwszej części.
Moje nadzieje rozbudziła okładka jak i sam tytuł. Miałam nadzieję na mrok, tajemnicę, a dostałam luźną historię z tajemniczym wątkiem, który został potraktowany „po macoszemu”.
I to takie nijakie  zakończenie tego tomu jak i całej trylogii. Taki bez pomysłu, nie taki do którego zostałam przyzwyczajona.

Nie jest to zła książka, lecz jest to marna kontynuacja. Miałam nadzieje na fajne zakończenie trylogii lecz tego nie dostałam, a szkoda.

Pomimo słabej 3 części polecam tą serię przeczytać. 












"Jeśli nie widzisz czegoś każdego dnia, to wcale nie znaczy, że wymazujesz to z pamięci."
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
Seria:Syreny
 Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
 Rok wydania:2013
 Liczba stron:389
Moja ocena:3/10

Komentarze