„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

[PRZEDPREMIEROWO] „Wiara, miłość, śmierć” Peter Gallert, Jörg Reiter Recenzja #113

Hej, witajcie

Dziś mam dla Was recenzje książki z gatunku, który bardzo polubiłam i mam nadzieje, że zagości on na dłużej u mnie.
Książka opowiada perypetie duszpasterza policyjnego Martina Bauera. Jest on policyjnym duchownym, który pomaga jako mediator. Jedną z takich spraw był policjant, który postanowił popełnić samobójstwo skacząc z mostu do rzeki. Martin, gdy dociera na miejsce, postanawia sam skoczyć, bo jest przekonany o tym, że policjant skoczy go uratować. I tak się dzieje. Jednak po ok. 4h od tej sytuacji policjant skacze z dachu garażu, przynajmniej tak twierdzi większość. Jednak Martin nie sądzi, żeby to była prawda. Więc postanawia na własną rękę prowadzić śledztwo. Co z tego wyjdzie ? Czy to było samobójstwo?  Przeczytajcie sami ;)

Historia w tej książce  jest niezwykła, ponieważ każde zdanie, każda sytuacja, każdy spotkany człowiek, każde wspomnienie może mieć coś wspólnego z głównym wątkiem. Może doprowadzić do wyjaśnienia całej tej sytuacji. Mamy tu kilka perspektyw, w przeważającej części są jest to perspektywa duchownego. Mnie ta powieść zaszokowała, bo nie sądziłam, ze da się połączyć w jedno tyle wątków, pozornie ze sobą nie mających nic wspólnego.  
Mamy tu głównego bohatera Martina, który ma swoje problemy rodzinne. Te problemy wpływają na decyzję, które on podejmuje. Martin wzbudza moja sympatię od początku, chodź jego niektóre postrzegania świata są bardzo dziecinne.  Przez tą historię przewijają się różni bohaterowie, którzy bardzo wiele wnoszą do całej historii.

Fabuła wciąga od początku, a dodatkowo zaskakuje co chwilę.
Z czystym sumieniem polecam przeczytać tą pozycję. Jest to początek serii, więc mam nadzieje, że kolejne będą tak samo dobre lub  nawet lepsze ;)

A jeśli nie zostaliście jeszcze przekonani co do tej pozycji, zapraszam na moje fanpage na Facebooku, gdzie możecie przeczytać fragment tej powieści.(Link do fragmentu powieści)

"Szukał prawdy, znalazł jej odłamki i ustawił je w rzędzie jak domino. Chciał uzdrawiać i godzić. Ale ostatnią kostką, którą wygrzebał z przeszłości, przewróciłby pozostałe(...)"

 Trzymajcie się;)
Dane książki: 
PREMIERA: 14.01.2019r.
Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 416
Moja ocena: 10/10

Komentarze