„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

„Całe miasto o tym mówi” Fannie Flagg Recenaj #101

Hej, witajcie


Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką i zafascynowała opisem. A mogłam ją przeczytać dzięki portalowi Czytam Pierwszy (Link do portalu).


Historia ukazana w tej książkę to historia grupki osób, którzy razem założyli osadę. Na jej czele stał Lordor, szwedzki imigrant, który postanowił poszukać sobie żony, dając ogłoszenie do gazety. Ogłoszenie odkryła Szwedka mieszkająca w Chicago i dopiero wtedy historia zaczęła nabierać kolorów.  Jak się rozwinęła ta historia, przeczytajcie sami;)
Przez całą książkę poznajemy historię tej osady, która ciągnie się przez 3 stulecia. Poznajemy wielu bohaterów. Niektórych słabiej, innych zaś lepiej.
Książka o miłości, przyjaźni, ale także o przemijaniu, budowaniu, niszczeniu. Takie samo życie mieszkańców jednej z osad, którzy kochają, nienawidzą, są szczęśliwi, smutni.

Ale nie jest to historia smutna, bo nie zawsze to co my uważamy za koniec tym końce jest. 
Nie chce tu rozdrabniać się na temat bohaterów, bo jest ich na prawdę dużo. Jednak bardzo żałuję, ze niektórzy z nich tak szybko „znikają”. Każdy z nich dokłada swoja cegiełkę do całej historii.

Pomimo tego, ze ta historia mnie urzekła, zabrakło mi w niej jednego elementu. Nie było w niej zwrotów akcji, wszystko było do przewidzenia. Trochę zaskoczył mnie koniec, lecz czekałam na coś więcej.
Jednak nie twierdze, że jest to zła książka, bo według mnie wartą ją poznać. Jest tylko, może tylko dla mnie, zbyt monotonna i przewidywalna.
Jednak ja ją polecam, ponieważ można się z niej czegoś ważnego nauczyć. 
Książkę czyta się szybko, a nie należy ona do "małych" książek.
Z całego serca polecam ;))

„Muły są wredne, ale przynajmniej nie zanudzają człowieka swoim gadaniem.”
 Trzymajcie się;)
Dane książki: 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Litereackie
 Rok wydania: 2018
Liczba stron: 464
Moja ocena:9/10

Komentarze