[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

„Fałszywy pocałunek” Mary E. Pearson Recenzja #87

Hej, witajcie

Mój kolejny eksperyment, opis książki tak  mnie zaciekawił, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie.
Książka na swoich stronach zawiera piękną, pełną zaskoczeń i zwrotów akcji historię.
Historię, która opowiada losy księżniczki  Lii, która ucieka  w dniu ślubu, ponieważ nie chce małżeństwa z obowiązku tylko z miłości.  Razem ze swoją służącą, a zarazem  przyjaciółką docierają do małej wioski, gdzie zaczynają pracować w gospodzie. W ślad za Lią podąża jej niedoszły mąż oraz zabójca, który ma za zadanie pozbawić ją życia. Czy Lia odkryje kto jest przyjacielem, a kto wrogiem?
Przekonajcie się sami;)

Książka mnie pochłonęła od pierwszych stron. Lie pokochałam od razu. Jest ona takim typem postaci jakich ja szukam. Wiedząca czego chce, potrafiąca po to sięgnąć nawet jeśli będzie musiała spaść na samo dno.  Silna, niezależna kobieta, która nie boi się „pobrudzić sobie rączek”, aby być szczęśliwą. Lecz jest też oddana rodzinie. Kiedy to wychodzi? Przeczytajcie sami;)
Lia jest bardzo charakterystyczną dla tej historii postacią i to jest jeden z plusów tej powieści.
Kolejnym plusem jest możliwość wejścia w ten świat i zastanawianiu się który z mężczyzn jest księciem, a który zabójcą. Pomimo poznania ich perspektyw nie do końca można określić kto jest kim.  W odpowiednim miejscu się o tym dowiadujemy, ale do tego czasu autorka tak zgrabnie manipuluje sytuacją, że czytelnik nie może być tego pewny.

Książka kończy się tak niespodziewanie i szokująco, że ja chce już kolejną część. Zakończenie zszokowało mnie tak, ze moja szczęka leżała bardzo długo na ziemi.  Ciągle o tej książce myślę. CO autorka mogła tam dalej wymyślić. ( I jak ja mam do tego czerwca wytrzymać??)
Plusem tej powieści jest też fakt, że nie mam tu ani kapryśnej księżniczki, ani gburowatego księcia.  Są to dwoje młodych ludzi, którzy według mnie pasują do siebie wprost idealnie.
Mamy tu też wątek fantastyczny, ponieważ pierwsza córka według tradycji posiada dar. Czyni ją to wyróżnioną. Lia też go ma, ale odkrywa go bardzo późno. Możemy razem z nią przejść tą podróż od momentu odkrycia przez nią jej daru, do momentu kiedy jest go pewna. A także razem z Lią poznajemy skrywane od wieków tajemnice.
Jest to nieliczna z książek, gdzie wolę polską wersję okładkę niż oryginalną. Ale ta właśnie okładka mnie oczarowała.
Powtórz jestem tą książką oczarowana i błagam o kolejny tom.

Polecam przeczytać,  tylko ostrzegam możecie się w niej zatracić tak jak ja. 


"Gdybym tylko mogła wyciągnąć rękę i sięgnąć gwiazd, posiadłabym całą wiedzę. Zrozumiałabym.Co byś zrozumiała, kochanie?
To, odparłabym, przyciskając dłoń do piersi."
 Trzymajcie się;)
Dane książki:
 Wydawnictwo: Initium
 Rok wydania:  2017
Liczba stron:  432
Moja ocena: 10/10

Komentarze