[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

„Hopeless” Colleen Hoover Recenzja #83

Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki autorki, która wszędzie jest wychwalana. Więc musiałam sprawdzić co w trawie piszczy XD
Mój eksperyment, pierwszy kontakt z tą autorką, czy udany?

Książka opowiada historię Sky, która przez całe swoje życie była odcięta od świata. Żyję w domu z adopcyjną matką, która nie toleruje nowinek technicznych. Więc Sky nie posiada ani telefonu, ani komputera. Sky uczyła się w domu, lecz na ostatni rok udało jej się ubłagać swoją mamę, aby pozwoliła jej iść do szkoły. Pewnego razu w supermarkecie spotyka Deana Holdera, który zachowuje się tak jakby ją znał. Ciągle wypytuje ją o imię.
I to ich spotkanie rozpoczyna  piękną lecz zawiłą podróż z różnymi zwrotami. Ale o tym przekonajcie się sami.
Książka na swoich stronach zawiera piękną pełną wzruszeń oraz refleksji historię, która zaskakuję.
Sięgając po tą książkę nie oczekiwałam za wiele, ale bardzo się zdziwiłam. Liczyłam na lekką opowiastkę, a dostałam historię, którą prawie żyłam. Jest to książka, dla której zarywa się noce.  Nie jest to do końca historia szczęśliwa.  Historia, która wywołała u mnie wiele skrajnych emocji. A zaczynając ją nie spodziewałam  się tego. 

Co do bohaterów, cała moja uwaga skupia się na Sky i Holderze, których nie da się nie lubić.  Były momenty, w których miałam ochotę urwać im głowy, ale potem nadchodziły takie momenty, w których cieszyłam się jak dziecko.
Bardzo dobra książka, którą szybko się czyta. Jestem tą historią zauroczona i polecam ją każdemu. Nie można koło niej przejść obojętnie.
Cieszy mnie też  fakt, że polskie  wydawnictwo nie przetłumaczyło  tytułu, bo on tu gra pewną rolę.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. 
„Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [..] Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech.”
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
 Wydawnictwo: Otwarte/ Moondrive
 Rok wydania:  2014
Liczba stron: 424
 Moja ocena: 10/10

Komentarze