[PRZEDPREMIEROWO] „Morderstwo ma motyw” Francis Duncan Recenzja #129

Obraz
Hej, witajcie
Dziś przychodzę do Was z książką, która jest w stylu klasycznego brytyjskiego kryminału.
Mamy tu starszego pana, który lubi rozwiązywać zagadki Mordecai Tremaine. Przyjeżdża on do Dalmering, lecz jego przyjazd zbiega się z morderstwem kobiety. Mordecai zostaje poproszony, aby przyjrzał się tej zbrodni, ponieważ jest on pasjonatem zagadek. Zauważa on pewne podobieństwo związane z aktualnymi wydarzeniami w tej miejscowości. Kto zabił? czy zostanie odkryty? Przeczytajcie sami ;)
Główny bohater bardzo lubi obserwować ludzi i bardzo dobrze ich analizuje. Ma bardzo przenikliwy umysł, a także lubi zagadki kryminalne.
Oprócz zagadki, którą główny bohater stara się rozwiązać, mamy tu też piękny obraz Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi i sympatyczni mieszkańcy, lecz niektórzy mają swoje tajemnice. Nutka romantyzmu też znalazła tu soje miejsce.
Nie skupiamy się tu na makabrach zbrodni, ale na psychologicznym podejściu do tej sprawy. Co do morderstwa . Miałam swoje typy, lecz żaden z nic…

„Bogini oceanu” Phyllis Christine Cast Recenzja #98

Hej, witajcie
 Dziś mam dla Was recenzję książki, której autorka zabiera czytelnika w podróż z mitologią w tle.
Czy motyw ten spodobał mi się ? Czytajcie dalej;)
Główną bohaterką tej historii jest sierżant amerykańskich  sił powietrznych Christine. Samolot, którym Christine podróżuje na swoja misję ulega wypadkowi. A Christine, w chwili swojej śmierci, otrzymuje propozycję zamiany ciał z pewną tajemnicza istotą. Na co się godzi i przez to przenosi się do legendarnego miejsca i od teraz staje się syreną Undine. Jednak nie jest tam bezpiecznie. Co się tam dalej dzieje? przeczytajcie sami;) 

Co do głównej bohaterki?
Jest silną, pewną siebie kobietą,których ja zawsze w książkach poszukuje. Umie odnaleźć się w dziwnych sytuacjach. Sama musi uwierć, w coś co jest w jej świecie niemożliwe. 

W książce autorka połączyła w idealnej harmonii świat magi ze światem rzeczywistym. Fabuła mnie tak wciągnęła, że nie mogła się od niej oderwać dopóki jej nie skończyłam.  Po jej skończeniu mam więcej pytań niż odpowiedzi, pragnę kolejnej części. 
Wielkie ukłony dla autorki za to, że wątek romantyczny był tylko dodatkiem, a ten magiczny świat był głównym tematem, który pokochałam i chciała bym w nim być. 
Syreny, magia i wiele ciekawych akcji to spotkacie w tej książce, jest to co pokochałam. Niestety kolejne części w Polsce nie zostały wydane. Chyba muszę przełamać się i zacząć czytać po angielsku.  
Polecam tą książkę z całego serca. 


„Uwielbiałam żyć w tym świecie. Myślałam, że wreszcie odnalazłam własne miejsce, które mogę nazwać prawdziwym domem. Ale rozumiem teraz, że poczucie przynależności nie jest niczym fizycznym. Nie możemy go odnaleźć, zmieniając miejsce lub to, co robimy. Musimy nieść je ze sobą.”
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
 Wydawnictwo:Książnica
 Rok wydania:2011
 Liczba stron: 468
Moja ocena:10/10

Komentarze