„Filary świata” Anne Bishop Recenzja #114

Obraz
Hej, witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która urzekła mnie swoją okładką. A po jej przeczytaniu przepadłam całkowicie. Ale od początku. Jak dla mnie historię tę można podzielić na dwie części: świat ludzi oraz świat Fae.  W świecie ludzi główną postacią jest młoda czarownica Ari, która została sama na świecie. Więc musi ze wszystkim sobie poradzić sama. Nie ma lekko, ponieważ ludzie w wiosce nie uważają jej za kogoś równego im. Przez pewną dziewczynę z wioski zostaje wplątana w obchody Letniego Księżyca. Podczas tej nocy musi wręczyć pierwszemu spotkanemu mężczyźnie pewien specyfik, a ten gdy go przyjmie, zostaje jej kochankiem przez pewien okres czasu. Ari nie chce brać w tym udziału, lecz nie ma sposobu żeby z tego się wyplątała. Więc wpada na inny pomysł, co w tą noc musi zrobić.  Gdzie się udaje i czy uda się jej uniknąć udziału w tych obchodach? Zapraszam do lektury ;) Drugą częścią jest świat Fae, który zaczyna znikać i nikt nie wie dlaczego. Fae podejrzewają, …

„Bogini oceanu” Phyllis Christine Cast Recenzja #98

Hej, witajcie
 Dziś mam dla Was recenzję książki, której autorka zabiera czytelnika w podróż z mitologią w tle.
Czy motyw ten spodobał mi się ? Czytajcie dalej;)
Główną bohaterką tej historii jest sierżant amerykańskich  sił powietrznych Christine. Samolot, którym Christine podróżuje na swoja misję ulega wypadkowi. A Christine, w chwili swojej śmierci, otrzymuje propozycję zamiany ciał z pewną tajemnicza istotą. Na co się godzi i przez to przenosi się do legendarnego miejsca i od teraz staje się syreną Undine. Jednak nie jest tam bezpiecznie. Co się tam dalej dzieje? przeczytajcie sami;) 

Co do głównej bohaterki?
Jest silną, pewną siebie kobietą,których ja zawsze w książkach poszukuje. Umie odnaleźć się w dziwnych sytuacjach. Sama musi uwierć, w coś co jest w jej świecie niemożliwe. 

W książce autorka połączyła w idealnej harmonii świat magi ze światem rzeczywistym. Fabuła mnie tak wciągnęła, że nie mogła się od niej oderwać dopóki jej nie skończyłam.  Po jej skończeniu mam więcej pytań niż odpowiedzi, pragnę kolejnej części. 
Wielkie ukłony dla autorki za to, że wątek romantyczny był tylko dodatkiem, a ten magiczny świat był głównym tematem, który pokochałam i chciała bym w nim być. 
Syreny, magia i wiele ciekawych akcji to spotkacie w tej książce, jest to co pokochałam. Niestety kolejne części w Polsce nie zostały wydane. Chyba muszę przełamać się i zacząć czytać po angielsku.  
Polecam tą książkę z całego serca. 


„Uwielbiałam żyć w tym świecie. Myślałam, że wreszcie odnalazłam własne miejsce, które mogę nazwać prawdziwym domem. Ale rozumiem teraz, że poczucie przynależności nie jest niczym fizycznym. Nie możemy go odnaleźć, zmieniając miejsce lub to, co robimy. Musimy nieść je ze sobą.”
 Trzymajcie się;)
 Dane książki:
 Wydawnictwo:Książnica
 Rok wydania:2011
 Liczba stron: 468
Moja ocena:10/10

Komentarze